poniedziałek, 5 stycznia 2015

Primabaleriny

Ahoj!

Wybaczcie, że nic nie pojawiło się tydzień temu, ale byłam tak zajęta Świętami, rodzinnymi spotkaniami, objadaniem się, że nie miałam jak wstawić posta. Dzisiaj za to pojawią się dwa.

Oto owoce baaardzo dużej wyobraźni autorki (czyli mojej). Mam zaszczyt przedstawić primabaleriny!



Zbytniego talentu to ja nie mam, wiem... A jeśli chodzi o pomysł, to wziął on się… Hmm. Właściwie sama nie wiem skąd się wziął (tradycyjnie z resztą), ważne, że się pojawił ;)

Mam nadzieję, że kolejny post pojawi się planowo, w następną sobotę.

Do zobaczenia!

***

A za tydzień…

Dlaczego ja?, Trudne sprawy, Pamiętniki z wakacji  i McFassy…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz