sobota, 8 listopada 2014

THEY

Witajcie!
Zgodnie z umową dzisiaj z serii „Nudziło mi się” i „Co by było gdyby…”

Jak tytuły mówią pewnego razu nudziło mi się i jakoś sama przyszła mi wizja. Co by powstało, gdyby Ci z Marvela wzięli z różnych, istniejących już grup najbardziej awanturniczych i ekstrawaganckich bohaterów? No to wzięłam do łapki kartkę i ołówek i rozpisałam wszystkie znane mi grupy czyli X-menów, Avengers, Fantastyczną Czwórkę i Strażników Galaktyki (tak wiem, zapomniałam o kilku – choćby Inhumans) i wypisałam ich najbardziej charakterystycznych członków – czyli Wolverine’a, Iron Mana, Człowieka-Pochodnię i Rakietowego Szopa. I tak właśnie powstali…



[jakby ktoś nie ogarniał angielskiego to tam jest napisane: Kiedy cała nadzieja odeszła, są ONI]

Skąd ta nazwa? Otóż rozmyślałam i rozmyślałam i nic ciekawego nie przychodziło mi do głowy. Wtedy spojrzałam na kolaż podarowany mi przez koleżanki z okazji urodzin. Widnieje tam napis „Oni tu są…”. Eureka! Wystarczyło tylko przetłumaczyć na angielski i voilà!

***

A za tydzień…


Kapitan Ameryka, Hulk, Thor i różowy lateks…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz